Pages

  • Home
  • angelic.on.point@gmail.com
youtube instagram facebook

Angelic On Point

    • Filmy i seriale
    • Książki
    • Seria włosowa
    • Kosmetyki i paznokcie
    • Inne

    W tym roku, podobnie jak w poprzednim, rozpoczynając prowadzenie bloga, postanowiłam w okresie przedświątecznym, wybrać kilka tematycznych książek, żeby móc je dla Was zrecenzować. Propozycji jest cała masa i mówię to z pełną świadomością. Czytając opisy, patrząc na okładki i mając na względzie różnorodność literatury, poprzednim razem wysupłałam sześć pozycji, które dla Was zrecenzowałam. I niekwestionowanym zwycięzcą okazał się dla mnie "Wieczór taki jak ten" Gabrieli Gargaś. Pozwólcie więc, że jeszcze raz zatopię się w tej książce i pokrótce przedstawię jej recenzję.


    Pierwsza opowieść Gabrieli Gargaś wprowadza Nas do Złotkowa, niewielkiej miejscowości w Bieszczadach. Dwudziestosiedmioletnia Michalina opiekuje się braciszkiem, z pomocą wspaniałej babci. Niestety mama dziewczyny zmarła na nowotwór, a ojciec podróżuje po świecie i nie jest typem rodzinnym, chcącym wziąć odpowiedzialność za dzieci. Jednak silna, młoda kobieta, postanawia zrobić coś ze swoim życiem, odremontować pokoje i otworzyć pensjonat. Michalina nie jest jedyną bohaterką opowieści. Mamy tutaj również wątki poboczne, chorą starszą kobietę, samotną nauczycielkę i mężczyznę w średnim wieku, który nie potrafi zrozumieć jak jego pracoholizm wpłynął na relacje z dziećmi, po rozwodzie z żoną.

    "Często ludzie mówią, że nie mają pieniędzy na to czy na tamto, że są biedni. Ale skoro mają co do garnka włożyć, w co się ubrać, to naprawdę są na tyle bogaci, żeby podzielić się kawałkiem bułki czy chleba z drugim, potrzebującym człowiekiem. Zawsze jesteś dość bogaty, by uśmiechnąć się do drugiego człowieka, dość bogaty, by kogoś obdarzyć dobrym, ciepłym słowem."

    Ta historia jest opowiedziana tak lekko, że sama się czyta, postacie nie tylko można lubić, ja je wręcz uwielbiałam, wraz z pogodą ducha, uśmiechem, ale i żalami oraz popełnianymi błędami. Każdy popełnia błędy i w tym okresie świątecznym warto się nad tym zatrzymać i pomyśleć czy 'przepraszam' nie jest odpowiednim słowem, które wiele zmieni.
    Właśnie te uniwersalne prawdy były tak niesamowite i powiem szczerze, że uroniłam kilka łez, co rzadko mi się zdarza. Ale wiecie dlaczego? Bo odnalazłam się w tej książce i opisanych sytuacjach. I jest w niej to widmo przemiany i nadziei, że będzie lepiej, a święta to magiczny czas pojednania i miłości.

    Wydaje mi się, że powieść zakończyła się w sposób klarowny, wystawiłam ocenę 9/10 i dodałam na półkę ulubionych. Wielkim było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że powstała druga część.

    "Lato utkane z marzeń"

    Historia w tym tomie, skupia się również wokół Michaliny i jej związku na odległość, z którego wynika masa komplikacji. Druga oś fabuły dotyczy Amelii, która wraz z dwójką córek, po prawie dwudziestu latach, pojednała się z matką i postanowiła spędzić u niej wakacje. Poznajemy historię życia dziewczyny, która obfitowała w trudne chwile i zawody miłosne. Nowa znajomość pojawia się na horyzoncie, ale Marek jest w separacji z żoną, co też nie ułatwia relacji.

    W tej książce, mam wrażenie że każdy bohater został z kimś na siłę sparowany. I nie ma tu jakichś wzniosłych słów i miłosnych przekazów. Młoda dziewczyna zakochuje się w mężczyźnie, który jest dla niej niemiły, opryskliwy i gdzie tu logika? Wiele wątków pojawiło się na sekundę, a potem zostały obcięte nożem i już do nich nie powrócono. Narracja oczywiście w trzeciej osobie, wymieszana została z przytłaczającą ilością mało wnoszących dialogów. Książka dużo na tym straciła, bo pozbawiona została prawdziwego bagażu uczuć, poprzez urywanie scen i ucieczkę bohaterów. Bo łatwiej odejść, wyrzucić kogoś albo pójść na spacer niż szczerze porozmawiać. Uwielbiałam główną bohaterkę w pierwszej części, a teraz jej zachowanie jest dla mnie niezrozumiałe. Była bardzo silną i kochaną dziewczyną, a zamieniła się w niezdecydowaną mimozę. Pierwszy tom był napakowany wręcz wspaniałymi cytatami i przemyśleniami, natomiast tutaj mi tego zabrakło. Wszystkie wątki zakończyły się na dużym znaku zapytania.

    Czytało się szybko, ale mimo wszystko wystawiłam ocenę 5/10 czyli jak na mnie to dosyć nisko niestety, chyba właśnie przez te niezrozumiałe działania, elokwentnych w poprzedniej części bohaterów. Mam wrażenie również, że w tym tomie zabrakło jakiegoś głębszego przekazu, tej prostej miłości, którą kipiała część pierwsza.

    "Magia grudniowej nocy"

    Ta książka wprowadziła bardzo wiele wątków i postaci. W dalszym ciągu mamy do czynienia z Michaliną, prowadzącą mały pensjonat i jej babcią, spełniającą się w kawiarni „Cynamonowe Serca”. Poruszony jest problem rozliczenia się z przeszłością, trudnej miłości, zaakceptowania siebie ze wszystkimi niedoskonałościami i wiele, wiele innych.

    „Miłość (…) objawia się w tym prostym geście, w tym kakałku gotowanym w grudniowe poranki, w tych słowach ‘czasami cię lubię’. W spojrzeniu. W dotyku. W uśmiechu. W zapatrzeniu. W trosce.”

    Niektóre wątki moim zdaniem ucierpiały na fakcie, że ilość wprowadzonych postaci była zatrważająco duża. Wprawdzie historia kobiety pracującej przed laty w malowniczym dworku, zajęła lwią część druku, jednak pozostałe wątki dostały niewielki, nierówny procent fabuły. Rozwinięcie opowieści o ciężarnej dziewczynie, która pragnie miłości, radząc sobie z uśmiechem ze wszystkimi przeciwnościami, miała moim zdaniem spory potencjał, który jednak nie został odpowiednio wykorzystany. W porównaniu z dwiema poprzednimi książkami, ta wydaje się plasować pośrednio, z oceną 6/10.

    Fakt, że czyta się szybko to jednak nie wszystko i jeśli zastanawiacie się nad dobrą świąteczną lekturą to koniecznie zerknijcie w stronę "Wieczór taki jak ten", bo jest to ciepła, wspaniała i niesamowita historia, która raczej nie wymagała kontynuacji.
    Czytaj Więcej
    Druga część mojej przygody z książką świąteczną, zakończona, szczęśliwie Happy Endem:) Ale nie przedłużając, przejdę do szybkiej recenzji tego co przeczytałam, a w kulminacji nakreślę Wam moim zdaniem najlepszą propozycję świąteczną.

    "Garść pierników, szczypta miłości" Natalia Sońska
    Opis: Hanna to nowoczesna kobieta, która poświęca wszystko budowaniu kariery. Zraniona przed laty, postanawia, że już nigdy więcej się nie zakocha. Miłość to dla niej staromodny przeżytek, a relacje z mężczyznami opiera na przelotnych romansach. Do czasu.
    Wiktor to człowiek sukcesu, który szturmem wdziera się w życie Hanki. Kobieta wkrótce przekonuje się, że jest nie tylko przystojny i czarujący, ale także troskliwy i opiekuńczy. Kiedy Hanka ulega rodzinnej atmosferze przy wspólnym wypiekaniu pierników, coraz trudniej jej poprzestać na niezobowiązującej relacji.
    Jakby tego było mało, popada w konflikt ze swoją przełożoną, której mąż jest jej dawnym ukochanym. Czy przeszłość stanie na drodze do szczęścia?
    Bohaterowie: Hania jest kobietą niezależną, ale mam wrażenie, że poznajemy ją jedynie powierzchownie w nagłych atakach "pasji", które wcześniej się jej nie zdarzały. Natomiast jeśli chodzi o ogrom postaci męskich, to akurat w przedświątecznej apokalipsie, każdy nawet przypadkiem napotkany facet, rzuca się na naszą dziennikarkę jak pszczoła na miodek. Relacje międzyludzkie są tu mocno schematyczne, bo z jednej strony typowy pies ogrodnika, z drugiej stalker, a z trzeciej luzak. Można to podsumowac jako kobiecą "haremówkę" rodem z mangi i anime.
    Fabuła: Wydarzenia idą w stronę mocno hollywoodzkich rozwiązań, ale nie chciałabym za dużo zdradzać, żeby nie popsuć efektu dla tych którzy po książkę sięgną. I ta hollywoodzkość niestety sprawiła, że mało realna wydaje się ta akcja, gdzie kobiecie wydzierającej się na szefową wszystko uchodzi płazem, a ukochany z przypadku znajduje się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie za każdym (entym już) razem.
    Odczucia po przeczytaniu: Czytało się wolno, ponieważ niestety akcja była gmatwana trochę na siłę i co poniektóre opisy były znacznie wydłużone. Skrócenie pewnych rzeczy pomogłoby książce zdecydowanie.
    Podsumowanie: Nie jest źle, ale mogło być lepiej. Myślę, że książka dla kobiet, które lubią sytuacje idylliczne, piękne kobiety, mężczyzn, wielki świat. Do mnie nie do końca przemawia - 6/10.


    "Pensjonat pod Świerkiem. Antologia"
    Opis: Do ukrytego w Tatrach, zasypanego śniegiem Pensjonatu pod Świerkiem przybywają na święta kolejni goście. Każdy z nich przywozi własną historię. Na miejscu wita ich para właścicieli, którzy – niczym anioły – przyjmują pod swoje skrzydła życiowych rozbitków. Czy ich dobroć i życzliwość wystarczy, by wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, i jednocześnie uchronić od tego, co złe?
    Pensjonat pod Świerkiem to zbiór nastrojowych opowiadań stworzonych przez lubianych autorów specjalnie na magiczny czas świąt Bożego Narodzenia. Do czytania nie tylko przy kominku, z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni, w towarzystwie bliskich osób i… pierniczków.
    Bohaterowie: Jako, że mamy do czynienia z antologią, każde opowiadanie wprowadza nowych bohaterów, a jedyne punkty zborne to rodzeństwo właścicieli pensjonatu czyli piękni, blondwłosi, współczujący i mądrzy, Ewa i Gabriel. Jeśli chodzi o postaci grające pierwsze skrzypce w poszczególnych opowiadaniach to niestety cienizna. Opowiadania są króciutkie co nie pozwala ani wprowadzić odpowiednio bohaterów, ani ich przedstawić, a tym bardziej polubić, czy też się z nimi utożsamiać.
    Fabuła: Chyba 11 z 14 opowiadań można podsumować jednym zdaniem "Skrzywdzeni, samotni ludzie jadą do pensjonatu w górach, gdzie zaczynają rozumieć swoje błędy, naprawiają je i znajdują spokój." Przewidywalne i nudne do bólu, niestety.
    Odczucia po przeczytaniu: Opowiadania są tak krótkie, że czytało się bardzo szybko i to chyba jedyny plus tej antologii.
    Podsumowanie: No słabo, słabo, bardzo słabo. Miałam wrażenie, że trochę pisane na siłę, bo wydawca stoi nad głową i grozi palcem, a przed świętami trzeba to wydać i koniec. Niestety dam marne 3/10 i nie polecam.

    "Wieczór taki jak ten" Gabriela Gargaś
    Opis: Michalina ma 27 lat i sama wychowuje młodszego brata. Mieszkają w przepięknej, malowniczej miejscowości u podnóża Tatr. W codziennych trudach wspiera ją jej babcia Zosia, właścicielka cukierni „Cynamonowe serca”. To za jej radą, by podreperować budżet, wnuczka postanawia na okres Bożego Narodzenia wynająć pokoje dla gości.

    Do pensjonatu przyjeżdżają tylko cztery osoby: ekscentryczny rozwodnik, który najchętniej wymazałby Święta z kalendarza, starsza pani, która pragnie odzyskać utracone wspomnienia oraz tajemnicza pani doktor z córką.

    Gdy dzień przed Wigilią do drzwi domu Michaliny zapuka jeszcze jeden gość, życie kobiety wywróci się do góry nogami.
    Bohaterowie: Wszystkie postaci bliżej ukazane w książce pokochałam z miejsca. Michalina, która straciła mamę w wieku 18 lat i musiała zająć się bratem jest tak cudowną, ciepłą i kochaną dziewczyną, że nie da się jej nie lubić. Mimo przeciwności losu, odważnie planuje i patrzy w przyszłość. Z takiej postawy możemy się bardzo wiele nauczyć, ale pozostali bohaterowie również wzbudzają sympatię. Ich życiowe przejścia, wspomnienia i retrospekcje, w prosty i ciekawy sposób nakreślają miejsce, w którym zostali pokazani i ich światopogląd.
    Fabuła: Ta książka nie mówi jedynie o kilku przedświątecznych tygodniach poszczególnych bohaterów powieści, razem stłoczonych w przyjemnym pensjonacie. Pokazuje Nam przede wszystkim życie prawdziwych ludzi, nie zawsze usłane różami, ale pełne przeciwności. I co najważniejsze, decyzje, zmiany i zwykłe słowo 'przepraszam', które może pomóc w ułożeniu relacji międzyludzkich, tak ważnych w okresie świątecznym.
    Odczucia po przeczytaniu: Czytało się szybko, płynnie, z dozą niesamowitego ciepła i nadziei. Uroniłam nawet kilka łez, utożsamiając się z bohaterami, ich wyborami i widząc tak jasny i niesamowity przekaz w tej lekturze.
    Podsumowanie: Przepiękna książka, którą polecam wszystkim. Jestem bardzo zadowolona, że właśnie nią zakończyłam mój tegoroczny maraton świąteczny. Idealna na ten szczególny czas, ponieważ jest w niej wiele pięknych cytatów i mądrych słów - 9/10:) Jeden z wielu fragmentów, które sobie zaznaczyłam, dla zachęty wstawiam poniżej:
    "Często ludzie mówią, że nie mają pieniędzy na to czy na tamto, że są biedni. Ale skoro mają co do garnka włożyć, w co się ubrać, to naprawdę są na tyle bogaci, żeby podzielić się kawałkiem bułki czy chleba z drugim, potrzebującym człowiekiem. Zawsze jesteś dość bogaty, by uśmiechnąć się do drugiego człowieka, dość bogaty, by kogoś obdarzyć dobrym, ciepłym słowem."
    Czytaj Więcej
    Starsze
    Posty

    O mnie

    blog3

    Absolwentka biotechnologii medycznej, mieszkająca w Łodzi wraz z ukochanymi jeżynami. Interesują mnie książki, filmy, kosmetyki, świece i wiele innych rzeczy. Jeśli zostaniecie na dłużej, na pewno dowiecie się więcej :)

    Polub mnie na Facebooku

    Angelic

    Zobacz mnie na

    • Youtube
    • Instagram
    • Facebook
    • LubimyCzytać
    • Wattpad
    • Filmweb

    Tagi

    egzemplarz recenzencki romans Muza Kryminał thriller Obyczajówka fantastyka Wydawnictwo Akurat Psychoskok Wydawnictwo ZyskiSka erotyk literatura piękna Filia Wydawnictwo W.A.B. Novae Res Wydawnictwo Kobiece antologia humor młodzieżowe literatura współczesna Patronat Medialny Czarna Owca Prószyński i S-ka Sci-Fi akcja biografia horror Amber Czwarta Strona Mag Marginesy Rebis Uroboros Wydawnictwo Niezwykłe Wydawnictwo SQN groza poradnik produkty kosmetyczne Świat Książki Edipresse Fabryka Słów Feeria Genius Creations Książnica Powergraph Wydawnictwo Albatros Wydawnictwo Attyka Wydawnictwo Biblioteka Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Jaguar Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Lucky Wydawnictwo MG Wydawnictwo Między Słowami Wydawnictwo Mova Wydawnictwo Ridero Wydawnictwo Szósty Zmysł Znak Literanova Zwierciadło baśń dramat przygodówka reportaż saga rodzinna

    Książki, którym patronuję

    Najbardziej popularne

    • Moje uczulenie na hybrydy - co zrobiłam i czy ładne paznokcie są dla mnie już na zawsze zakazane?
    • „Tylko oddech” Magdaleny Knedler i rozliczenie z przeszłością
    • „Czarownice z Manningtree” jako bardzo sugestywny obraz ludzkiej znieczulicy i okrucieństwa
    youtube instagram facebook

    Created with by BeautyTemplates | Distributed By Gooyaabi Templates

    Back to top